Malgo | 29.03.2024 edytowane 08.06.2024

Akwedukt w Fojutowie

0 ★★★★★ (0)

To był intensywny dzień- chcieliśmy maksymalnie wykorzystać weekend spędzany na Kujawach. Wracając z Chojnic (tak, tak wiem, że to pomorskie:-)), które zwiedzaliśmy w silnym deszczu (brrr), zobaczyliśmy w końcu wyzierające zza chmur słońce. To ono natchnęło nas do zwiedzenia kolejnej atrakcji w pobliżu - akweduktu w Fojutowie, najdłuższego Akweduktu w Polsce. A ponieważ pod koniec marca dzień już długi, postanowiliśmy zboczyć z drogi by zobaczyć go w wieczornym słońcu.

Dojazd do Akweduktu od strony Chojnic? To raczej nie zbyt dobry wybór...

Jadąc od Chojnic trafiliśmy na drogę, przed którą to najprawdopodobniej przestrzegano na jednym z blogów. Już w pobliżu Borów Tucholskich wjechaliśmy na betonowe płyty, całe w dziurach. W dodatku najgorsze okazało się przed nami. Po pokonaniu betonowych płyt, nawigacja „kazała” nam skręcić w leśny piaszczysty trakt. Chwila zawahania czy po tak intensywnych opadach deszczu, samochód „nie zakopie” się w piasku, ale objazd lepszą drogą oznaczał pokonanie dodatkowych 30 km. Postanowiliśmy więc spróbować przejechać tę leśną ścieżką - to tylko 2 ostatnie kilometry. Udało się, niemniej chwilami był hardcore. W końcu zobaczyliśmy Akwedukt. Samochód zaparkowaliśmy na mini parkingu przy punkcie widokowym nieopodal Czerskiej Strugi. Stąd właśnie doskonale widać dzieło pruskich inżynierów z pierwszej połowy XIX wieku.

Historia powstania Akweduktu w Fojutowie

Dawniej dwie rzeki tj. Brda i Czerska Struga „wpływały” jedna w drugą, ale ponieważ Czerska Struga płynie wąwozem to ona odprowadzała wody Brdy płynącej na wyżej położonym terenie. Zostało to odkryte w latach 40-tych XIX w. kiedy rozpoczęto budowę Wielkiego Kanału Brdy. Regulacja rzeki miała umożliwić spływ jej wodami drewna oraz nawodnić Czerskie Łąki leżące w pobliżu (m.in. po to aby uzyskać zapas siana dla wojsk...). Po tym "odkryciu" nastąpiło kilkuletnie zahamowanie prac nad budową Wielkiego Kanału Brdy. Ale jednocześnie do akcji wkroczyli pruscy inżynierowie i postanowili zbudować akwedukt, żeby poprowadzić nim wody płynącej w wąwozie Czerskiej Strugi pod dnem koryta Brdy. Wszystko po to aby wody obu cieków nie „mieszały się” ze sobą.


Akwedukt, wyglądający bardziej jak kanał niż rzymskie cuda starożytności, wznoszono w latach 1845-49’ i do jego wykonania użyto kamieni, żółtej cegły łączonych wapnem, a w dnie uszczelnionych m. in. szkłem wodnym. Jest to tak naprawdę most, w którego górnej części poprowadzono sztucznie usypane koryto Brdy. Obecnie obiekt uznany został za zabytek inżynieryjny. To równocześnie najdłuższy akwedukt w Polsce mierzący 75 m długości i 68 m szerokości. Dzięki budowie Akweduktu, obie rzeki „przecinają” się pod kątem prawie 90 stopni i płyną zgodnie ze swym pierwotnym biegiem, a kanał, w którym poprowadzono wody Czerskiej Strugi, znajduje się 9 metrów poniżej dna koryta Brdy. Jest on udostępniony zwiedzającym bezpłatnie i bez ograniczeń czasowych. Dzięki wewnętrznej kładce można przejść pod Brdą na jej drugą stronę. Wszystko to robi niesamowite wrażenie, gdy spaceruje się kanałem, a ponad głowami płynie rzeka. Lepiej też nie myślec co by się stało, gdyby...


Jakie jeszcze czekają nas atrakcje przy Akwedukcie?

Po przejściu kanałem na drugi brzeg Brdy, można wrócić drewnianym pomostkiem „przewieszonym” kilkadziesiąt metrów dalej nad rzeką bądź udać się na wieżę widokową usadowioną na niewielkim wzniesieniu. Ponieważ było nadal widno, poszliśmy na wieżę, z której można było o tej porze roku dostrzec dokładnie obie rzeki. Wiosną i latem liście na drzewach mogą utrudniać, zwłaszcza niższym osobom i dzieciom, obserwację biegu Czerskiej Strugi, położonej w wąwozie i znacznie węższej niż Brda.


Na którymś z blogów wyczytałam, że zimą wieża widokowa jest zamknięta. My byliśmy w marcu i dostęp na nią był bez ograniczeń. Zresztą wejście darmowe i nikt go nie pilnował. Oprócz nas była tylko jedna para zwiedzająca akwedukt. Jeden z plusów zwiedzania atrakcji poza sezonem:-) Obok wieży znajdują się punkty gastronomiczne, o tej porze roku oczywiście pozamykane, a najbliższe miejsce, gdzie można coś zjeść to zajazd w Fojutowie, oddalony około 100 m od Akweduktu.

Oprócz wieży i zajazdu, przy akwedukcie jest też miejsce z drewnianymi stołami i ławkami, idealne na piknik. Poza tym można udać się na spacer po Borach rozciągających się wkoło. Latem z pewnością frajdą będzie spływ kajakiem po rzece Brdzie, dzięki wypożyczalniom działającym w okolicy. Przy brzegu Brdy jest nawet mini pomost, przy którym można "zacumować".

Jak najlepiej dojechać do Akweduktu w Fojutowie?

W drogę powrotną wybraliśmy trasę biegnącą właśnie koło zajazdu w Fojutowie, czynnego cały rok. Przejeżdżając, w oddali widzieliśmy zabytkowy młyn-skansen. I ta trasa to był „strzał w 10-tkę”. Cywilizowana asfaltowa droga, bez dziur. Jadąc więc do Akweduktu, najlepiej kierować się od Tucholi na zajazd w Fojutowie. Samochód można zostawić na parkingu zajazdu i dalej iść pieszo.



Wyświetl większą mapę

Opinie / komentarze

brak

+ =